Windows Internet Explorer 8 z punktu widzenia Web developera

Właśnie zainstalowałem sobie Windows Internet Explorer’a 8. Postanowiłem podzielić się kilkoma spostrzeżeniami. Nie będę zajmował się szeroko nagłaśnianymi nowymi “ficzerami”, bo każdy kto był nimi zainteresowany już na pewno się naczytał/obejrzał w wersjach beta.

Właśnie zainstalowałem sobie Windows Internet Explorer’a 8. Postanowiłem podzielić się kilkoma spostrzeżeniami. Nie będę zajmował się szeroko nagłaśnianymi nowymi “ficzerami”, bo każdy kto był nimi zainteresowany już na pewno się naczytał/obejrzał w wersjach beta.

Plusy:

  • Instalator nie chciał weryfikować oryginalności Windowsa (IE7 też nie wymagał, ale dopiero po pół roku od publikacji).
  • Nareszcie narzędzia developerskie z prawdziwego zdarzenia. Nie umywają się co prawda do Firebug’a, ale mimo to możliwe jest nareszcie m.in. debugowanie JavaScriptu, profilowanie oraz zmiana trybu przeglądarki: quirks, IE7, IE8. Brakuje mi jednak w dalszym ciągu możliwości edytowania drzewa DOM in-place (możliwe jest jedynie edytowanie atrybutów).
  • ACID2 !!! O ACID3 jednak możemy zapomnieć na kolejne 1,5 roku.
  • Web Slices (nieprzetłumaczone na polski, dlaczego?) – mogą okazać się bardzo przydatne na serwisach biznesowych, jak i różnej maści e-commerce
  • <meta http-equiv="X-UA-Compatible" content="IE=EmulateIE7" /> – pstryk i właśnie poprawiłeś stronę! Cudowne!

Minusy:

  • Instalator niebiańsko błękitny chciał ukradkiem ustawić IE8 jako domyślną przeglądarkę. Uważajcie na moment, gdy instalator zaproponuje pozostawienie bieżących ustawień dotyczących m.in. domyślnej wyszukiwarki, usługi e-mail czy bloga. Wybierzcie drugą opcję (nie pamiętam jak brzmiała) i w którymś z kolejnych ekranów odznaczcie ustawienie IE jako domyślnej przeglądarki (na tym samym ekranie instalator chce również coś tam zaimportować z innych przeglądarek). Heh… też mi “pozostawienie dotychczasowych ustawień” 🙂
  • Akceleratory (co za paskudne tłumaczenie) – bardzo lubię sobie często zaznaczać kawałek tekstu w trakcie czytania, ale po zaznaczeniu wyskakuje ikonka akceleratorów i, pomimo, że jest półprzeźroczysta, strasznie irytuje.
  • Błędy w silniku – np. na dowolnym haśle w Wikipedii, kilkukrotne odświeżenie strony powoduje, że wielkość czcionki samoczynnie robi się to większa to mniejsza, i to pomimo faktu, że IE8 renderuje Wikipedię w trybie standardów. Na innych serwisach jest nie lepiej – elementy strony “tańczą”, co odświeżenie lądując w różnych miejscach ekranu.
  • Konia z rzędem temu, kto będzie w stanie mi wyjaśnić, co poeta miał na myśli w przypadku tego komunikatu:

Takie są moje pierwsze wrażenia. A Wasze?

12 thoughts on “Windows Internet Explorer 8 z punktu widzenia Web developera”

  1. Intranet – sieć wewnętrzna, a więc bardziej zaufana. Włączenie poziomu zabezpieczeń dla intranetu = zmniejszeniu poziomu tychże zabezpieczeń 😉 ot i cała tajemnica.

  2. Odnośnie "Błędy w silniku", emm czekaj bo chyba czegoś nie załapałem, albo z racji godziny tego nie widzę… Wciskam F5 kilkukrotnie i… nic się nie dzieje poza wczytaniem strony.

  3. U mnie tak zostaje również po zakończeniu ładowania.

    Natomiast na http://www.pardon.pl (jutro umieszczę tam znacznik kompatybilności, więc nie narzekać, że się rozjeżdża!) to już z kolei taniec (trzy artykuły wyróżnione w środkowej kolumnie)!

    http://img5.imageshack.us/img5/5554/pardonprzed.png

    http://img22.imageshack.us/img22/1144/pardonpo.png

    Poza tym, szeroko chwalona wyszukiwarka z obrazkowymi wstawkami, to nie działa w ogóle (choć w becie sobie ładnie hulała).

Leave a Reply