Pingwinaria, dzień 1

Mój dzień zaczął się o 5 rano, gdy to musiałem zacząć zbierać się na pociąg, który odjeżdżał z dworca Warszawa Centralna o 6:05. Dzień wcześniej umówiłem się z jednym gostkiem na wspólną podróż, on jechał z Siedlec (wstawał o 3am!). W każdym razie w samym pociągu prawie zdołałem się wciągnąć w dyskusję na temat patentów […]