Przenosiny. Jogger.pl: dzięki!

TL;DR: https://blog.patryk.net/https://twitter.com/epatryk

Jak już wszyscy wiedzą, niestety nadeszła ta chwila, że Jogger.pl musi zakończyć swoją działalność.

Tych 13 lat z jabberowym blogiem było naprawdę świetnym doświadczeniem dla całej rzeszy polskich hakerów, co wynikało głównie z faktu, że Jabber skupiał osoby lepiej obeznane z open-source.

Trochę statystyk:

  • Założony: 22 lipca 2004
  • Wpisy: 94
  • Komentarze: 482

Nawet nieźle, jak na to spojrzę z dalszej perspektywy oraz to, że nie jestem typem człowieka wylewnego.

Pod nowym adresem nie spodziewałbym się wielu nowych wpisów, a jeśli się pojawią, będą raczej o charakterze technicznym, pisane po angielsku. Dla bardziej okazjonalnego kontaktu, polecam mojego Twittera. Mimo to, zapraszam do subskrybowania mojego feeda. Niejako przy okazji, blog jest teraz dostępny wyłącznie po protokole TLS, zgodnie z zasadą “HTTPS Everywhere”, dla ochrony prywatności Twojej i mojej.

W tym miejscu chciałbym podziękować adminom Jogger.pl, jak i wszystkim moim czytelnikom. Do zobaczenia gdzieś w Internecie!

Program Płatnik, wersja 8.01.001, torrent

Prędkość pobierania Płatnika poraża, krew człowieka może zalewać, pomyślałem więc, że stworzę pliki Torrent dla zainteresowanych. Google: do dzieła, indeksuj!

8.01.001 pełna

Płatnik 8.01.001 pełna instalacja (magnet link)

8.01.001 minimalna

Płatnik 8.01.001 minimalna instalacja (magnet link)

Patch do wersji 8.01.001A

Płatnik 8.01.001A patch (magnet link)

Weryfikacja autentyczności

Windows Internet Explorer 8 z punktu widzenia Web developera

Właśnie zainstalowałem sobie Windows Internet Explorer’a 8. Postanowiłem podzielić się kilkoma spostrzeżeniami. Nie będę zajmował się szeroko nagłaśnianymi nowymi “ficzerami”, bo każdy kto był nimi zainteresowany już na pewno się naczytał/obejrzał w wersjach beta.

Właśnie zainstalowałem sobie Windows Internet Explorer’a 8. Postanowiłem podzielić się kilkoma spostrzeżeniami. Nie będę zajmował się szeroko nagłaśnianymi nowymi “ficzerami”, bo każdy kto był nimi zainteresowany już na pewno się naczytał/obejrzał w wersjach beta.

Plusy:

  • Instalator nie chciał weryfikować oryginalności Windowsa (IE7 też nie wymagał, ale dopiero po pół roku od publikacji).
  • Nareszcie narzędzia developerskie z prawdziwego zdarzenia. Nie umywają się co prawda do Firebug’a, ale mimo to możliwe jest nareszcie m.in. debugowanie JavaScriptu, profilowanie oraz zmiana trybu przeglądarki: quirks, IE7, IE8. Brakuje mi jednak w dalszym ciągu możliwości edytowania drzewa DOM in-place (możliwe jest jedynie edytowanie atrybutów).
  • ACID2 !!! O ACID3 jednak możemy zapomnieć na kolejne 1,5 roku.
  • Web Slices (nieprzetłumaczone na polski, dlaczego?) – mogą okazać się bardzo przydatne na serwisach biznesowych, jak i różnej maści e-commerce
  • <meta http-equiv="X-UA-Compatible" content="IE=EmulateIE7" /> – pstryk i właśnie poprawiłeś stronę! Cudowne!

Minusy:

  • Instalator niebiańsko błękitny chciał ukradkiem ustawić IE8 jako domyślną przeglądarkę. Uważajcie na moment, gdy instalator zaproponuje pozostawienie bieżących ustawień dotyczących m.in. domyślnej wyszukiwarki, usługi e-mail czy bloga. Wybierzcie drugą opcję (nie pamiętam jak brzmiała) i w którymś z kolejnych ekranów odznaczcie ustawienie IE jako domyślnej przeglądarki (na tym samym ekranie instalator chce również coś tam zaimportować z innych przeglądarek). Heh… też mi “pozostawienie dotychczasowych ustawień” 🙂
  • Akceleratory (co za paskudne tłumaczenie) – bardzo lubię sobie często zaznaczać kawałek tekstu w trakcie czytania, ale po zaznaczeniu wyskakuje ikonka akceleratorów i, pomimo, że jest półprzeźroczysta, strasznie irytuje.
  • Błędy w silniku – np. na dowolnym haśle w Wikipedii, kilkukrotne odświeżenie strony powoduje, że wielkość czcionki samoczynnie robi się to większa to mniejsza, i to pomimo faktu, że IE8 renderuje Wikipedię w trybie standardów. Na innych serwisach jest nie lepiej – elementy strony “tańczą”, co odświeżenie lądując w różnych miejscach ekranu.
  • Konia z rzędem temu, kto będzie w stanie mi wyjaśnić, co poeta miał na myśli w przypadku tego komunikatu:

Takie są moje pierwsze wrażenia. A Wasze?

Narzekania zapracowanego człowieka…

Męcząc się z naprawianiem awarii przewalających się po serwerach, doszedłem do kilku wniosków:

  1. Nadmiar logów jest tak samo szkodliwy jak ich brak;
  2. Zanim dasz komuś dostęp do root’a, upewnij się, że umie posługiwać się bash’em;
  3. Czemu to właśnie ja muszę naprawiać te wszystkie problemy? Owszem umiem to robić, jednakże wolumen maili/telefonów/wiadomości na Tlenie sugeruje, że osoby, które się tym powinny zająć są “mniej kompetentne do tego zagadnienia” ode mnie. Siedzę na niewłaściwym stołku? Może czas na zmianę stanowiska? (pytanie praktyczno-teoretyczne: jak pracodawcy patrzą na zmiany dyscyplin specjalizacji swoich pracowników w obrębie jednej firmy?)

Jak jest w Waszych firmach (niekoniecznie związane z szeroko pojętą informatyką)?

Psi-psz – emerytura

To musiało kiedyś nastąpić.

Ogłaszam oficjalnie, że Psi-psz z dniem dzisiejszym przechodzi na zasłużoną emeryturę. Powodów decyzji było kilka:

  • Ostatnia aktualizacja miała miejsce 28 lutego… 2005 roku. Nie chcielibyście chyba takiego antyku używać na co dzień (to nie wino);
  • Psi doczekało się kodu opartego o Qt4, zmiany w kodzie są na tyle diametralne, że można by ostrożnie powiedzieć, że to zupełnie nowy program… przerabianie łatek pod nowy kod to mnóstwo zarwanych nocy, a ja już nie taki młody jestem 😉
  • Oficjalne Psi o dziwo zaczęło mi wystarczać;
  • Zacząłem pracować… jako programista… w Portalu o2.pl, część pewnie mnie wyklnie, żem zdrajca. Całe szczęście, że zajmuję się tam pisaniem serwisów w PHP 🙂
  • Nowy Rok sprzyja pozbywaniu się śmieci, a ten “śmieć” już mnie nawiedzał od dłuższego czasu. Teraz zamiast samego siebie oszukiwać, że jeszcze będę miał czas się zajmować moim projektem-maskotką, zamknę ten rozdział mojej biografii i pójdę na poszukiwanie nowych wyzwań.

W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim użytkownikom, jakich sobie Psi-psz przez ostatnie lata narobił. Bez was pewnie by nawet tych kilkunastu buildów nie było. Dzięki, że wytrzymaliście z moim specyficznym doborem łatek. Dziękuję również samym autorom łatek, ekipie Psi, ochotnikom, którzy spakietowali kilka razy Psi-psz dla ich ulubionych systemów/distro, a przede wszystkim Machekku, który najwyraźniej złapał bakcyla i teraz jest core developerem Psi.

Patche, buildy i inne pliki przeniosłem w następujące miejsca:

Jakież w takim razie są moje postanowienia noworoczne:

  • Pierwsze i najważniejsze: napisać nareszcie własną pracę inżynierską. Nie, żeby mi się status studenta nie podobał, ale nie mam zamiaru wiecznie finansować uczelni za darmo;
  • Stworzyć własną stronę domową. Obecna strona straszy niemiłosiernie, a ja przecież się stronami zajmuję…
  • Może zacznę blogować…